Austriart

  • Literatura
  • Muzyka
  • Film
  • Teatr
  • Sztuki piękne
  • Filozofia
  • Recenzje
  • Wywiady

Bądź z nami na bieżąco!

Najnowsze artykuły

  • Tadeusz Rittner | Moje życie 20 kwietnia 2021
  • Chwila mrocznych odczuć [Peter Handke „Godzina prawdziwych odczuć”] 30 stycznia 2020
  • Świat jest słabszy od wiersza [Wiersze Ericha Frieda] 15 stycznia 2020

Austriart

  • Literatura
  • Muzyka
  • Film
  • Teatr
  • Sztuki piękne
  • Filozofia
  • Recenzje
  • Wywiady
Literatura,

I wszystko przenika milczenie samotności… – Georg Trakl

by Redakcja2 listopada 2017no comment
Kolaż do prozy poetyckiej "Samotność" (Verlassenheit)  ⓒ Michael Bartsch

Kolaż do prozy poetyckiej "Samotność" (Verlassenheit) ⓒ Michael Bartsch

W roku 1906 młody Trakl pisze „Samotność” ( Verlassenheit). Ten mały poemat prozą, formą bezpośrednio odwołujący się do twórczości Charles’a Beaudelaire’a, został opublikowany jeden jedyny raz  w „Salzburger Zeitung”. Przekład autorstwa profesora Andrzeja Lama ukazał się w „Poezjach zebranych” z 1992 roku. Oto i on.

 

SAMOTNOŚĆ

1

Nic nie narusza już więcej milczenia samotności. Nad ciemnymi, prastarymi wierzchołkami drzew przeciągają obłoki i odbijają się w zielonkawoniebieskich wodach stawu, który zdaje się nie mieć dna. I nieporuszenie, jakby pogrążona w smętnej rezygnacji, trwa powierzchnia – dzień w dzień.

W środku milczącego stawu wznosi się zamek ku chmurom ostrymi, złuszczonymi wieżami i dachami. Zielsko pleni się na czarnych, spękanych murach i od okrągłych, ślepych okien odbija się światło słońca. W ponurych, ciemnych podworcach krążą gołębie i szukają schronienia w szczelinach muru. Wydają się wciąż czegoś lękać, bo trwożnie i spiesznie latają przy oknach. Na dole w podworcu szemrze fontanna cicho i miękko. Z brązowej czaszy studni piją raz po raz spragnione gołębie.

Przez wąskie, zakurzone ganki zamku przeciąga czasem głuchy gorączkowy powiew, aż wzlatują przestraszone nietoperze. Poza tym nic nie zakłóca głębokiego spokoju.

Ale komnaty pokrywa czarny kurz! Wysoko i pusto i zimno i pełno zamarłych przedmiotów. Przez ślepe okna wpada czasem mały, drobny promyczek, który znów ciemność pochłania. Tu przeszłość umarła.

Tu zastygła ona pewnego dnia w jedynej, pokrzywionej róży. Obok jej nierzeczywistości obojętnie przechodzi czas.

I wszystko przenika milczenie samotności.

 

2

Nikomu nie wolno już więcej wejść do parku. Gałęzie drzew trzymają się po tysiąckroć splecione, cały park jest już tylko jedną, gigantyczną istotą.

I wieczna noc spoczywa ciężko pod olbrzymim liściastym dachem. I milczenie głębokie! I powietrze przesycają opary zgnilizny!

Ale czasem park budzi się z ciężkich snów. Wtedy przekazuje wspomnienie o chłodnych nocach gwiaździstych, o skrytych głęboko tajemnych zakamarkach, gdzie podpatrywał gorączkowe pocałunki i objęcia, o nocach letnich, pełnych świetnego przepychu i wspaniałości, gdy księżyc wyczarowywał na ziemi zwikłane obrazy, o ludziach, którzy wytwornie elegancko, rytmicznym ruchem przechadzali się pod jego liściastym dachem, którzy naszeptywali sobie słodkie, szalone słowa, z dyskretnym obiecującym uśmiechem.

A potem park znowu się pogrąża w śmiertelnym śnie.

Na wodzie kołyszą się cienie czerwonych buków i jodeł, a z głębi stawu dochodzi głuchy, smętny pomruk.

Łabędzie suną przez lśniące wody, powoli, nieporuszenie, prężąc ku górze smukłe szyje. Suną tam! Wokół zamarłego zamku! Dzień w dzień!

Blade lilie wznoszą się na brzegu stawu między jaskrawymi ziołami. A ich cienie na wodzie są bledsze niż one same. I kiedy jedne obumierają, inne wychodzą z głębiny. I są jak drobne, martwe dłonie kobiece.

Wielkie ryby z drętwymi, szklanymi oczami opływają ciekawie blade kwiaty, i znów zanurzają się w głębię – bezgłośnie!

I wszystko przenika milczenie samotności.

 

3

A na górze w spękanej wieżycy siedzi graf. Dzień w dzień.

Patrzy na chmury, które przeciągają nad wierzchołkami drzew, czyste i świetliste. Patrzy na nie chętnie, gdy słońce jaśnieje w chmurach, wieczorem, gdy zachodzi. Nasłuchuje odgłosów na wysokościach: krzyku ptaka, który przelatuje koło wieży, lub dźwięcznego szumu wiatru, gdy omiata zamek.

Patrzy, jak śpi park, głucho i ciężko, i patrzy na łabędzie sunące przez migotliwe wody – jak opływają zamek. Dzień w dzień!

I wody połyskują zielonkawoniebiesko. Ale w wodzie odbijają się chmury, które przeciągają nad zamkiem; a ich cienie na wodach świecą promiennie i czysto, jak one same. Lilie wodne kiwają ku niemu, niby drobne, martwe dłonie kobiece, i kołyszą się zgodnie z cichymi tonami wiatru, smętnie marzycielsko.

Na wszystko, co go umierając otacza, spogląda biedny graf, jak małe, błędne dziecko, nad którym wisi przeznaczenie i które nie ma już siły żyć, które zanika, niby przedpołudniowy cień.

Nasłuchuje już tylko małej, smętnej melodii swojej duszy: przeszłości!

Kiedy nastaje wieczór, zapala starą, zakopconą lampę i czyta w ogromnych, pożółkłych księgach o przeszłości wielkiej i wspaniałej.

Czyta z rozgorączkowanym, wibrującym sercem, aż teraźniejszość, do której on nie należy, przestaje istnieć. A cienie przeszłości podnoszą się – olbrzymie. I żyje prawdziwym życiem, wspaniale pięknym życiem swoich przodków.

Nocami, gdy burza szaleje wokół wieży, aż mury drżą w posadach i ptaki skrzeczą trwożnie przed oknem, opada grafa niewymowny smutek.

Nad jego wiekową, znużoną duszą ciąży przeznaczenie.

I przykłada twarz do okna i patrzy w noc. A tam wszystko ukazuje mu się olbrzymio widmowe, upiorne! I straszne. Słyszy, jak przez zamek gna burza, jakby chciała przepędzić wszystko co martwe i rozsypać w przestworzach.

Lecz gdy pogmatwane mary nocne znikają niby zaklęte cienie – znów wszystko przenika milczenie samotności.

 

„Salzburger Zeitung”, 20 grudnia 1906 roku

Kolaż do prozy poetyckiej „Samotność” (Verlassenheit) / ⓒ Michael Bartsch


Tłumaczenie poematu ukazało się w książce „Georg Trakl. Poezje zebrane”, Tarnów (1992: rim press). Przełożył, kroniką życia poety, rejestrem znaczeń symbolicznych i posłowiem opatrzył Andrzej Lam. Wprowadzenie do tekstu austriart.pl.


prof. Andrzej Lam

Historyk i teoretyk literatury, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, polonista, tłumacz poezji łacińskiej i niemieckojęzycznej. W jego przekładzie ukazały się m.in. poezje Trakla, Goethego, Hölderlina, Eichendorffa, Mörikego, Rilkego, Stadlera, Heyma oraz Benna. Członek Towarzystwa Naukowego Warszawskiego i Societas Jablonoviana w Lipsku.

Michael Bartsch

Niemiecki malarz i grafik. Zajmuje się głównie malarstwem abstrakcyjnym i pejzażowym. W ostatnich latach poświęcił się również tworzeniu kolaży. Angażuje się ponadto w pracę pedagogiczną – prowadzi kursy malarstwa.


Austriart.pl jest patronem medialnym krakowskiego Festiwalu Literacko-Artystycznego TRAKL-TAT, poświęconemu życiu i twórczości austriackiego poety – Georga Trakla.

Powiązane artykuły

  • Rusza IV edycja Festiwalu Literacko-Artystycznego TRAKL-TAT!
    87
    Już za tydzień rusza IV. edycja Festiwalu Literacko-Artystycznego TRAKL-TAT, poświęconego wybitnemu, austriackiemu poecie - Georgowi Traklowi. Wspólne odniesienia i odczucia, jakby zbiorowej, niezależnej od siebie Traklowskiej emanacji łączą po raz kolejny wielu przedstawicieli z naukowo-artystycznego grona. Jaki jest efekt ich spotkań? Przekonajcie się sami! Georg Trakl, uważany za jedną z…
    Tags: trakla, trakl-tat, trakl, raz, noc, horyzonty, georg
  • Zagubiony wśród marzeń - Georg Trakl
    74
    Przedstawiamy dwa wiersze Georga Trakla w tłumaczeniach prof. Andrzeja Lama oraz Wiesława Trzeciakowskiego, opatrzone kolażami niemieckiego malarza i grafika Michaela Bartscha.   KRUKI (Die Raben)   Nad czarny ostęp pędzą chmurą W południe kruki z chrapliwym krzykiem. Cień ich przemyka koło łani dzikiej, Czasem je widać siedzące ponuro. O jak…
    Tags: trakla, bartsch, michael, warszawskiego, lam, andrzej, poezje, twórczości, poety, trakl-tat
  • Traklowskie trwanie [Festiwal Trakl-Tat 2019]
    57
    Georg Trakl to poezja bez granic, ani geograficznych, ani wiekowych. Jego twórczość wpisuje się w szeroki kontekst współczesnej kultury. Po raz piąty w Krakowie rusza Festiwal Literacko-Artystyczny TRAKL-TAT. Festiwal Trakl-Tat to wydarzenie sztuk wszelakich, w całości inspirowane niemieckojęzycznym poetą, choć może należałoby powiedzieć, wzywające Trakla do corocznego trwania w "białych…
    Tags: trakla, trakl-tat, trakl, horyzonty, georg
georg traklhoryzonty traklanoc traklatrakl-tat
Poprzednie

Tajemnica kiczu według Hermanna Brocha

1 listopada 2017
Następne

W życie wieczne, amen [„Elizjum Hernalsiense” Recenzja]

3 listopada 2017

Odpowiedz Anuluj pisanie odpowiedzi

Bądź z nami na bieżąco!

Zainstagramuj się!

Instagram post 2285847955801296003_13484373947 🐥 #zostańwdomu Przesyłamy Wam najserdeczniejsze życzenia spokoju i zdrowia na te Święta! Obyśmy już wkrótce mogli dumać na zielonej trawce jak ci zakochani z pocztówki 🌼

#wielkanoc2020 #easter2020 #ostern2020 #austriartpl #loveaustria #stayhome #bleibzuhause #familytime #relaxtime
Instagram post 2274016222709735075_13484373947 #zostańwdomu #bleibzuhause 
How are you, guys? We're diving into Daniel Kehlmann's novel "Die Vermessung der Welt" 🤓 Any extra reading suggestions? Share it with us!

#readingtime📚 #austriartpl #literaturaaustriacka #bookworm #bookstagrampl #czytambolubie #staysafe #readinggoodies #książkoholik #loveaustria
Instagram post 2269993397166442036_13484373947 📘 Pani Justyna Sobolewska @sobolewskaj dziś wspomina Rilkego. My Światowy Dzień Poezji chcemy uczcić wierszem Else Lasker-Schüler. Niech da nam wytchnienie.

World Poetry Day 2020. Else Lasker-Schüler translated by Wanda Markowska. Give us a rest ❤ #currentlyreading

#poetryoftheday #elselaskerschüler #poem #wierszempisane #dzieńpoezji #czytamcodziennie #kochamypoezję #womanpoetry #womanpower #kobietypiszą #gedichtdestages #deutschegedichte #austriartpl #classicpoetry #worldpoetryday
Instagram post 2261748977057073683_13484373947 Drodzy czytelnicy, krótka informacja: książka znaleziona na jednym z mokotowskich śmietników, gdzieś między plastikiem a bioodpadami. Spacerujcie uważnie 😊 "FRANZ KAFKA. KOSZMAR ROZUMU" Ernsta Pawla. ❤

#franzkafka #garbage #booklovers #bookstagrampl #bookworm #czytambolubie #proza #wielcypisarze #bestwriters #bestfindings
Instagram post 2250334328549870967_13484373947 Oto i on. Znaleziony na Wielkim Antykwariacie Warszawskim w @kinoiluzjon. Wolfgang Georg Fischer. Dobra niedziela z serią "Nike" 👈 @wydawnictwoczytelnik

#wgfischer #bookstagrampl #bookworm #literaturaaustriacka #bestbooks #czytamy2020 #fleamerket #bookmarket #usedbooks #czytelnik
Instagram post 2249407981229149438_13484373947 📘 Claudio Magrisa przedstawiać nie trzeba. Habsburgów również. Czym jest mit wyjaśniać nie trzeba. Co jednak, gdy powyższe elementy złożymy w jedną całość? 〰️ "Mit Habsburski" jest przede wszystkim historią owej miłości do porządku i zatrzymuje się, być może z przesadą dyskrecją, na progu odkrycia chaosu. [...] Mit błyszczy tylko wtedy, kiedy ulega demistyfikacji jego urok rodem z kartonowych dekoracji. 〰️ Tymi słowami Claudio Magris wprowadza czytelnika do trzeciego wydania książki "Mit Habsburski w literaturze austriackiej moderny" - tomu, którym i my właśnie możemy się cieszyć. Swój debiut dzieło miało w 1963 roku. Jak wygląda austriackie "zawieszenie w powietrzu" sprzed 57 laty? Czy tezy Magrisa przetrwały próbę czasu?

Już w najbliższy czwartek, 27 lutego o godz. 18 w Austriackim Forum Kultury, spróbujemy wszyscy na to pytanie odpowiedzieć. @afkwaw

Nasz "Mit..." na tle plakatu Jakuba Zasady (2019) 😍

#claudiomagris #mithabsburski #bookstagrampl #bookworm #czytanietopasja #afkwaw #austriartpl #spotkanieliterackie #weekendvibes #czytamy2020
Więcej i więcej... Śledź nas na Insta!

Najnowsze artykuły

  • Tadeusz Rittner | Moje życie

    Tadeusz Rittner | Moje życie

    20 kwietnia 2021
  • Chwila mrocznych odczuć [Peter Handke „Godzina prawdziwych odczuć”]

    Chwila mrocznych odczuć [Peter Handke „Godzina prawdziwych odczuć”]

    30 stycznia 2020
  • Świat jest słabszy od wiersza [Wiersze Ericha Frieda]

    Świat jest słabszy od wiersza [Wiersze Ericha Frieda]

    15 stycznia 2020
  • Antoni Wit wraca do Mahlera

    Antoni Wit wraca do Mahlera

    20 grudnia 2019
  • Król tańczy [Kaiser Maximilian I – Lieder, Chansons, Tänze | PER-SONAT Recenzja]

    Król tańczy [Kaiser Maximilian I – Lieder, Chansons, Tänze | PER-SONAT Recenzja]

    7 grudnia 2019
  • Peter Handke | Odczyt noblowski [ANGIELSKI]

    Peter Handke | Odczyt noblowski [ANGIELSKI]

    7 grudnia 2019
  • Peter Handke | Odczyt noblowski [NIEMIECKI]

    Peter Handke | Odczyt noblowski [NIEMIECKI]

    7 grudnia 2019
  • Nieszczęście po austriacku [Peter Handke „Krótki list na długie pożegnanie”]

    Nieszczęście po austriacku [Peter Handke „Krótki list na długie pożegnanie”]

    4 grudnia 2019
  • Młodzieńczy Mozart [Recenzja Mozart Jurowski]

    Młodzieńczy Mozart [Recenzja Mozart Jurowski]

    2 grudnia 2019
  • Anton Bruckner w drodze na Monsalvat [Recenzja Bruckner/Wagner Andrisa Nelsonsa]

    Anton Bruckner w drodze na Monsalvat [Recenzja Bruckner/Wagner Andrisa Nelsonsa]

    29 listopada 2019

Tagi

3 tage in quiberon austriacka kinematografia austriackie forum kultury austriacki jazz beethoven dramaturgia austriacka elfriede jelinek etiuda&anima festiwal nowe horyzonty filharmonia narodowa film austriacki film dokumentalny franz kafka georg trakl gustav mahler heldenplatz horyzonty trakla joseph haydn kinematografia austriacka kino austriackie kino europejskie literatura austriacka literatura XXI wieku literatura XX wieku michael haneke muzyka austriacka muzyka klasyczna narodowy instytut fryderyka chopina noc trakla peter turrini plac bohaterów poezja austriacka rechnitz ruth beckermann styx teatr austriacki teatr jaracza w łodzi thomas bernhard walc waldheima waldheims walzer warszawski festiwal filmowy western wolfgang amadeusz mozart zielone kłamstwa z miłości
  • O NAS
  • Redakcja
  • Call for papers
  • Kontakt

© 2019 AUSTRIART. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie materiałów wymaga zgody redakcji.